Czasem brakuje mu słów
jakby ktoś je kiedyś odebrał
lub może zapomniał w porę
zapisać je w swoim umyśle
a gdy w życiu są potrzebne
te takie czasem najbardziej
jak niewidomy ich szuka
jednak już wtedy na próżno
już nie miał komu je mówić
i tak stał się powoli niemową
słuchać też nie potrafił
sam ponieważ nie słuchał
ktoś jak niemy ale i głuchy
stał się na własne życzenie
tak żył bardzo długie lata
sam tylko bo z kimś nie umiał
do czasu aż pewnego razu
kiedyś coś się takiego stało
że zaczął z nudów słuchać
a wtedy i przemówił śmiało
rozgadał się i przemawiał
wiele czytał ale też i słuchał
uczył się a nauka była mu miła
i nawet na studia poszedł
nie zauważył nawet gdy wokoło
miał już grono wielu znajomych
cieszyła go bardzo perspektywa
kontaktów i relacji wspaniałych
usłyszał kiedyś powiedzenie
że „Szlachectwo zobowiązuje”
i wziął sobie te słowa do serca
i powoli szlachetnym się stawał
po studiach został terapeutą
i słuchał cierpliwie każdego
rozmawiał cierpliwie tłumaczył
aż wkrótce zasłynął sławą
dziwili się jego dawni znajomi
nie poznawali go więc wcale
jak to na dobre się odmienił
aż trudno było im uwierzyć
6.10.2026 r. godz. 20:31
Elizabeth
