Obraz tła Poetica

Poetica.pl

Aby być sobą, aby tworzyć

Wiersze

W cieniu każdej wojny...

Kamil Olszówka
Kamil Olszówka
1 marca 2026·2 min czytania

Po zimnym ulewnym deszczu,

Gdy spowił okolicę dotkliwy chłód,

Ucichł plusk wody w rynsztoku,

Zastygać począł ulicznych kałuży brud,


W starego kościoła cieniu,

Przystanął bezszelestnie smutny duch,

Oblicze jego cienisty krył kaptur,

A zamyślił się pogrążony w smutku.


Tyleż posępny co tajemniczy,

Choć wicher przeszył go mroźny,

W milczeniu stał niewzruszony

Starym murom nie mówiąc nic,


Samemu przybywając z przeszłości,

Dziwiąc się czasom współczesnym,

Choć pozostając niewidzialnym,

Skrycie łzy gorzkie uronił.


Niewidzialne jego łzy,

Pochmurnemu niebu się skarżyły,

A przeraźliwy straszny ich krzyk,

Niósł się ludzkim uchem niesłyszalny,


A ich żałosna skarga,

Niesłyszalna choć głośna,

Zdolna poruszyć każdego anioła,

W takie oto ubrana była słowa:


,,Każda jedna wojna...

Tonie we mgle fałszu i kłamstw,

Niczym zburzonego kościoła wieża,

W opustoszałej wsi zapomnianej przez czas,


Przemilczane, zapomniane bitwy,

Niewygodne dla rozdmuchanej propagandy

Niekiedy więcej kryją o niej prawdy,

Niż historycznych opracowań opasłe tomy…


W cieniu każdej wojny,

Wyrastają nowe, niekiedy bezimienne groby,

Posępne wdowy w czerni,

Pośród szlochów wypłakują swe oczy,


Niezliczone starcia i potyczki

Których nie znajdziemy w podręcznikach historii

Kryją swoje wielkie sekrety,

Strzeżone przez duchy żołnierzy poległych…


W cieniu każdej wojny...

Politycy i biznesmeni z czystymi dłońmi,

W garniturach nienagannie skrojonych,

Brylują w blasku fleszy,


Gdy tymczasem w okopach,

Pośród wszechobecnego cuchnącego błota,

Każdy kęs chleba i każda konserwa,

Na wagę są srebra i złota…


W cieniu każdej wojny,

Biznesowi magnaci majątek chcą zbić,

Nie licząc się z cierpieniem maluczkich,

Milionów matek nie obchodzą ich łzy,


I choć poorana wybuchami ziemia,

Nasiąka krwią niczym stara gąbka,

Oni liczą zyski w siedmiocyfrowych sumach,

Zatajając przed światem prawdziwy ich bilans…”


Gdy spomiędzy gęstej jak mleko mgły,

Uliczne latarnie z wolna zaświeciły,

A blask ich z początku nikły,

Przez szarugę z wolna się przebił,


Duch poległego przed laty partyzanta,

Tonąc w niewidzialnych swych łzach,

Nieśpiesznie począł się rozpływać,

Zakryła go zmierzchu kurtyna…


Gdy przeminą kolejne wojny,

Kolejne poległych żołnierzy duchy,

Pochmurnemu niebu wykrzyczą swe skargi,

Niesłyszalne uchem ludzkim.


I przez nikogo niezauważone,

Rozpłyną się z wolna we mgle,

Najcichszym nie zdradzą się szelestem,

Czasem gorzką pozostawią łzę…

Kamil Olszówka

Napisane przez

Kamil Olszówka

Zew Historii… jest zbiorem poetyckim zawierającym kilkadziesiąt wierszy mojego autorstwa. Główną tematyką zbioru jest najszerzej pojmowana Historia, choć nie brak w nim także odniesień do egiptologii czy hungarystyki, co jest pokłosiem moich wieloletnich zainteresowań. Niniejszy zbiór poetycki zawiera wiersze zarówno bardzo krótkie jak i bardzo długie. Każdy miłośnik historii i poezji z pewnością znajdzie w nim wiersze, które go zainteresują. Często publikuję także fragmenty moich niewydanych dotąd drukiem powieści historycznych.

Oceń utwór

Brak ocen, bądź pierwszy!

Komentarze

, aby skomentować

Brak komentarzy. Zaloguj się, aby rozpocząć dyskusję.