w objęciach się rozpływam
w kojących ramionach
ludzką zgubę zmywam
i tak otulona
przecieram nowe szlaki
w pełnym zaufaniu
że z pustki objawią się znaki
że w wyczerpaniu
usłyszę serca głosy
i na rozdrożu
będą śpiewały kosy
i tak otulona
niewidzialnym płaszczem
jestem połączona
z tym czym byłam zawsze
