W zapachu kawiarnianej atmosfery
zza bukiecika w małym flakoniku
twoje oczy zawisły tajemniczo
czego tego dnia ode mnie chciały
udałam że nie zauważyłam tego
rozejrzałam się tylko po ścianach
a tam napisy CHOĆ DO MNIE
ALBO JA POJDĘ DO CIEBIE
westchnęłam i napiłam się kawy
gdy spojrzałam w twoim kierunku
czy przyklejone miałeś dla mnie wąsy
i tu robi się niezwykle ciekawie
spojrzałam w kierunku okna
zjadłam kawałek ulubionego tortu
mój wzrok ześliznął się na ciebie
cóż to czy wyrosła ci nagle broda
robisz wszystko aby mi się podobać
ciekawe co jeszcze wymyślisz
poczekam więc na jeszcze więcej
tylko please w lwa się nie przemieniaj
tymczasem niezwykle rozbawiona
uśmiech nie schodził mi twarzy
ukradkiem spojrzałam znowu na ciebie
i co tym razem takiego zobaczyłam
jakaś panienka siedziała obok ciebie
słodko patrzyła ci prosto w oczy
ty kątem oka tylko zerknąłeś
z jakąś rezygnacją w moją stronę
potem obraz zniknął przyszła bowiem
moja umówiona ze mną przyjaciółka
WIDZISZ TEGO FACETA Z TĄ BOLNDYNĄ
PRZYSTOJNIAK Z NIEGO JAK MYŚLISZ
28.09.2026 r. godz. 15:23
Elizabeth
