Minął ją dzisiaj los na zakręcie życia,
potem zatrzymał się na poboczu.
Zupełnie nie wiedziała, co ma zrobić,
zaczekać czy może raczej uciekać.
Życie jest zbyt krótkie, by się wahać.
Tu decyzyjność z pewnością jest na topie.
Niewygodne pytania, odpowiedź pokrętna,
a ona nie ma tu zbytnio za wiele czasu.
Raczej nie mieć losu, nie jest korzystne.
Coś jednak ją prowadzić co celu musi.
Czy to dobrze, gdy ją czasem mija?
Czy raczej lepiej, gdy idzie z nią w parze?
2.10.2026 r. godz. 16:11
Elizabeth
