W szufladzie dokumenty starego biurka
wśród dawnej aktualności różne papiery
tam też tajemniczy ozdobny mosiężny klucz
co też on takiego otwiera nikt nie wie
ludzka pamięć już zatarła sens i wartość
barwnej przeszłości dawnych wydarzeń
teraz niejasność brak ostrości i mrok
różne sprawy ukryte przed intruzem
tam w dworku pojawił się pewnego dnia
wnuk nieżyjącego od dawna przodka
wszedł w przeszłość ostrożnym krokiem
i rozejrzał się po historii pomieszczeniach
spojrzał na zegar i usłyszał jego dźwięki
nagle rozbłysły licznych lamp światła
poczuł zapach obiadu na porcelanie
salon cudownie ożył na jego powitanie
z kamiennego kominka migały płomienie
miłe ciepło wypełniło pomieszczenie
wtem przemknęły jakieś jakby cienie
delikatnym ruchem powietrza niemym
po chwili jakby śmiech i szeptów glosy
jakiś dreszcz przeszedł po jego skórze
ujrzał ów mosiężny klucz w swojej dłoni
i w nim głos aby drzwi do niego poszukać
powoli szedł i wzrokiem wnikliwie lustrował
mijał okazałe w sztuce stoliki i komody
a na nich w ozdobnych ramach fotografie
wazony, liczne puzderka, bibeloty i świeczniki
wtem niby przypadkowo za ciężką kotarą
zobaczył tajemnicze drewniane małe drzwi
więc schylił się zaciekawiony i je otworzył
ostrożnie wszedł za nie a one się zamknęły
z obawą w mroku już niczego nie widział
ale gdy dotknął ściany światło rozbłysło
znajdował się w innej tajemniczej krainie
gdzie znajdowały się wszelkie odpowiedzi
na każde powstałe kiedykolwiek pytanie
23.07.2026 r. godz. 10:32
Elizabeth
