Siedzę w tramwaju i wszystkich rozmów słucham
Niektórzy mówią tak jakby reszta była głucha
Pan na siedzeniu przede mną się rozwodzi
Pani obok mnie urodziny obchodzi
Dziecko które siedzi za mną z mamą rozmawia
Nastolatka stojąc obok w konkursie była ostatnia
Dziwna dziewczyna dwa rzędy przede mną miała dziś sen zły
Pan na przeciw mnie ma sekret dość wstydliwy
Kanar który właśnie bilety sprawdzał
Teraz z kimś przez telefon rozmawia
Chyba ze swoją żona lub z dziećmi
Narzekał że w swej pracy cierpi
Pani na przeciwko coś na telefonie ogląda
młodą kobietą stojącą swój cel życiowy osiąga
A pan za mną, pan w płaszczyku
Który siedzi w dziwnym głowy okryciu
Ma wizytę u lekarza dziś o piętnastej
Pani stojąca nie zrobiła swojej rutyny porannej
A reszta…
Ja już nie usłyszę reszty
Bo dojechaliśmy w miejsce pewne
Miejsce to mym jest przystankiem
W wyjściu wpadam na kogoś przypadkiem
Już nie słyszę historii ludzi
Lecz następnym razem, drugim
Jak będę tramwajem jechać
Na historię innych będę czekać
