Od dawna idę samotną drogą
dlatego wiersz ten jest już dla - nikogo
Jeśli mnie kochasz musisz to rzec
ja dam Ci siebie choć to niewiele
Przysięgą będzie rytm naszych serc
choć nie złożoną w kościele
Gdy dalej kochasz chciej ze mną być
z dala od wrzawy chałasu
Nikt nam nie będzie mowił jak żyć
i nie zmarnuje nam czasu
Domem niech będzie nam cały świat
pokojem jego cztery strony
Z wszelkim stworzeniem za pan brat
żyć - bo ten świat tak stworzony
Organy wietrzne będą nam grać
a ptaki świergotać trele
Gośćmi niech będzie nam cała brać
to będzie nasze wesele
Z pajęczej sieci utkamy nić
a z niej zszyjemy ubranie
Koronę z kwiatów będę Ci wić
wszak mą Królową zostaniesz
Ze żródeł wodę będziemy pić
posłanie wyścielimy runem
I tak szczęśliwi będziemy żyć
w zgodzie ze swoim rozumem
Z pewnosci wiary płot będzie stał
z dusz naszych zrobimy bramę
Stróżką mą będziesz gdy będę spał
gdy uśniesz na warcie - ja stanę
Sercem zdobędę obiad i trunek
Ty Swoim ogrzej nam mieszkanie
Na pierwsze danie mój pocałunek
Twój uśmiech na drugie danie
Nie skrzywdzi Cię tu człowiek czy bies
znajdziesz tu Swój Święty spokój
Aż po ostatnich dni Twoich kres
nie zalśni łza w Twoim oku
Świadomi naszych przywar i wad
nic nam się złego nie stanie
A gdyby zechcial Cię skrzywdzić świat
przybiegnę na Twe zawołanie
Kwiatów Ci zniosę całe naręcze
no powiedz czego chcesz więcej
