Stary klucznik dzierżył w dłoniach
pęk kluczy zardzewiałe żelazne
stalowe zaśniedziałe miedziane
srebrne i złote pokryte patyną
przygarbiony z perkatym nosem
długimi zaniedbanymi włosami
zgrabiałymi od pracy dłoniami
z łatami przetartą szatę odziany
miał zwyczaj żuć obrzydliwy tytoń
i czasem zużyty za siebie spluwał
przecierał wtedy czoło rękawem
i coś sam do siebie mamrotał
co dzień od wieków obchodził lochy
ze zgrzytem otwierał stare zamki
i karmił więźniów sobą wzajemnie
bacząc by nikt z nich nie uciekł
wszelkie tam żądze chciwością
i odwrotnie chciwością żądze
podobnie namiętność chucią
a tę nadmierną namiętnością
głupotę obfitą bezmyślnością
bezmyślność przepastną głupotą
okrutną agresję brutalnością
a krzywdzącą brutalność agresją
lenistwo totalnym zaniechaniem
zaniechanie bez sensu lenistwem
zazdrość tę taką ludzką zawiścią
a zawiść zachłanną zazdrością
kłamstwo karmił fantazji iluzją
a iluzję fałszywym kłamstwem
pychę nieadekwatną wyniosłością
a wyniosłość wydumaną pychą
bezwstyd żywił się bezczelnością
a bezczelność totalnym bezwstydem
brak cierpliwości natarczywością
natarczywość brakiem cierpliwości
gniew gustował w smaku złości
złość nie żałował sobie gniewu
wszyscy zdecydowanie zadowoleni
nikt nie myślał aby zostać zbiegiem
mieli przecież to czego chcieli
i było im dobrze w lochu ponurym
w zasadzie to mogli oni wszyscy
wolności na zewnątrz zażywać
nie domagali się jednak tego
i każdy sobie to miejsce cenił
wiedza tu z wiarą we wzajemności
wiara dzieliła się sobą z wiedzą
ale te potajemnie takt zawarły
i między sobą miały porozumienie
miłość miała się karmić nadzieją
a nadzieja energią miłości
ale nie wiedział że są w zmowie
i szykują się do rychlej ucieczki
wiedza obmyślała plan w umyśle
nadzieja dodawała jej otuchy
wiara miała przekonanie o sukcesie
a miłość zasilała w dobrą energię
gdy klucznik co dzień wędrował
od celi do celi na więźniów karmienie
wiedza wiara nadzieja i miłość
realizowały zgodnie swoje fortele
jako że ich porozumienie telepatyczne
mogło ich razem w losie połączyć
postanowiły działać wspólnie
na rzecz ich samo uwolnienia rychłe
gdy klucznik odruchowo otwierał cele
dla miłości i nadziei na karmienie
wiedza i wiara się z mocą pokłóciły
aż słychać było o kraty walenie
klucznik odszedł od krat otwartych
i poszedł zobaczyć co się dzieje
wtem za nim miłość i nadzieja
w świetle go dobrocią osaczyły
staremu ręce bezwiednie opadły
wzrok anielski miał wpatrzony
miłość i nadzieja mu poleciły
aby drzwi wiedzy i wiary otworzył
bez namysłu posłusznie to zrobił
a czwórka uciekinierów odeszła
wolności na świecie znów poczuć
by obdarzyć szczodrze każdego
24.07.2026 r. godz. 10:40
Elizabeth
