Obraz tła Poetica

Wiersze i opowiadania — portal literacki

Czytaj i publikuj wiersze, opowiadania, artykuły i felietony

Wiersze

wolę jej dłonie niż wieczność

Katarzyna_Anna_Koziorowska

Katarzyna Koziorowska
Katarzyna Koziorowska
20 lipca 2026·1 min czytania·3 Odwiedziny
1

zesłano mnie bez skrzydeł

kazano nieść światło którego nie miałem

kazano kochać ludzi których nie znałem

i umierać za nich codziennie


ich dłonie były puste i wyciągnięte

ich oczy szukały cudu nie człowieka

mówiłem a mój głos wracał pusty

szedłem a moje stopy nie zostawiały śladu

byłem wszędzie i nigdzie


potem ona otworzyła drzwi

bez pukania wszedłem

zapytała czemu stoję na deszczu


to wystarczyło

zostałem


od tamtej pory uczę się jej imienia

uczę się jak smakuje herbata gdy stygnie

uczę się że można zasnąć bez strachu

że można milczeć i to jest modlitwa

że jej śmiech leczy lepiej niż moje dłonie

że jej sen obok mnie to cały świat


jak mam wrócić tam skąd mnie zrzucono

skoro tu jest jedyne miejsce gdzie oddycham

jak mam zbawiać tłumy

gdy chcę zbawić tylko jej zmęczone oczy


wybacz mi niebo

nie umiem już latać

moja aureola leży w kącie zakurzona

wolę trzymać jej dłonie niż trzymać wieczność

wolę jedno życie z nią

niż tysiąc zbawionych światów

Katarzyna Koziorowska

Napisane przez

Katarzyna Koziorowska

Oceń utwór

Wyjątkowe

6.00 na 6 (1 ocena)

Komentarze

, aby skomentować

Eliza Beth
Eliza Beth·20 lipca 2026

Kolejny wyjątkowy wiersz pełen refleksji nad wyborami, które mają swoje konsekwencje i skutki. Jak każdy wybór okupiony jest zyskiem i stratą. Nie zawsze można mieć wszystko razem w świecie dualnym. Pozdrawiam

0