Ekscentryczne są gonitwy myśli i wstyd
który mnie spaja w chwili zwątpienia,
tracę namiastkę zbydlęcenia
płynę wprost do Boga i gasnę
jak wypalony knot od świeczki
widzę drugą stronę ziemi.
Piekło o którym mówicie
istnieje w waszych głowach,
a Ja odpalam na nowo pochodnię
żebyście w rynsztoku braku pewności
chwiali się na każdym rozstroju mojego wycia.
Śpiewam, niosąc próżności melodię
kierując was na rozstaje,
Bądźcie Pobożni!
niedzielni grzesznicy
i zwódźcie się kolejno jak pluskwy
przyspawane do własnego jestestwa

Wiersze i opowiadania — portal literacki
Czytaj i publikuj wiersze, opowiadania, artykuły i felietony
Napisane przez
Tworzymir Mroczko
Oceń utwór
Brak ocen, bądź pierwszy!
Wspieraj Poetica.pl
Tutaj najważniejsze są słowa — bez reklam, bez hałasu, bez rozpraszaczy.
Jeśli chcesz pomóc nam pisać dalszy ciąg Poetica.pl, postaw nam kawę lub wesprzyj nas na Patronite.
Dziękujemy!
Komentarze
, aby skomentować
Brak komentarzy. Zaloguj się, aby rozpocząć dyskusję.