Pod sufitem wisi pajęcza sieć myśli
księżyc wokoło nich się kręci
może coś mi się wreszcie przyśni
i do pisania znów mnie zachęci
*
z daleka głuchy huk burzy
pewnie genialnego pomysłu
po ścianach białych widać
nagłe refleksy błysków
a jednak się już chmurzy
co by tu więcej nie gdybać
*
wypuściłam więc wzroku strzałę
może znów gdzieś trafię
na chybił trafił, a może na żarty
pewnie na lauru chwałę
moich kilku pająków mafię
na zimę podaruję im narty
*
gdy brakuje weny wsparcia
różne głupoty mi tu szaleją
przykre uczucia rozdarcia
a gdy wiatry do mnie zawieją
nie oprę się pisania parcia
*
wyrzucę z siebie i wypróżnię
wyrzygam, wypluję, coś na stojąco
uruchomię wtedy moją kuźnię
uwaga będzie bardzo gorąco
*
16.09.2023 r. godz. 12:51
*
Elizabeth
