śmierć
największy postrach tego świata
i mnie nie ominął
lęk przed pustką, nieznanym
i byciem zapomnianym
przed kruchością istnienia
oczekiwaniem
przed zimnym ciałem bez ducha
i jego pogrzebaniem
i przed życiem które mimo wszystko
toczy się dalej
przychodzi nagle
lub zapowiada się wcześniej
jest na liście gości
czy tego chcesz
czy nie chcesz
i mnie tym razem odwiedziła
cisza
nerwowa krzątanina
czas się zatrzymał
a jedno istnienie
zakończyło
jakbym nie pasowała
do tęsknoty
żalu
i niezrozumienia
pogrążają się w smutku
a ja
a ja tańczę we łzach miłości
żałobny taniec
ze spokojnym sercem
i poczuciem wolności
jest ze mną
jego szczenięca radość
i ogromne serce
jakby z międzyświatów dawał znać
że zawsze z nami będzie
i tak celebruję
świadkuję temu pięknemu wydarzeniu
jednemu z najświętszych momentów życia
zastałam światłość zamiast ciemności
ulgę zamiast bólu
i wolność jakiej wcześniej nie czułam
jakże się
zaskoczyłam
