Wiersze
Zapach rzeczywistościPędzel mrozu urodził malunek, Gdzie dziewczynka spotyka chłopca Na jego ustach składa pocałunek, A potem znika, jak mara nocna Chochlik szczerzy się wstrętnie, Szpecąc pierwszą...
3.50

Aby być sobą, aby tworzyć
Pędzel mrozu urodził malunek, Gdzie dziewczynka spotyka chłopca Na jego ustach składa pocałunek, A potem znika, jak mara nocna Chochlik szczerzy się wstrętnie, Szpecąc pierwszą...
Wtulam się w kołdrę i szeptam jej słodko, Pytam, czy zje ze mną śniadanie, Bo jest marą, jak chwila ulotną, Malującą serca żądanie "Nie, nie mogę, wiesz - praca" A ja rozumiem,...
Tam wciąż jest kawiarnia, Gdzie pijam herbatę patrząc, Jak ostatnia gaśnie latarnia Zimowym wieczorem marznąc "Proszę dla dwojga" - jakby w oddali Warkocz marzeń i gwałt na...