Wiersze
Słowa niewypowiedzianeMój drogi przyjacielu, sprawco łez duszących solą Zamknijże oczy, kochany, zapomnij o bólu Będę całować, zlizywać z oczu podeptaną przeszłość Przecież to co nazywasz miłością...
00

Aby być sobą, aby tworzyć
Mój drogi przyjacielu, sprawco łez duszących solą Zamknijże oczy, kochany, zapomnij o bólu Będę całować, zlizywać z oczu podeptaną przeszłość Przecież to co nazywasz miłością...
Dziękuję Panu Cóż więcej powiedzieć Zamknięte drzwi choć dusza zabita gnijąca w łajnie samoświadomości oszpecona ranami Broczącymi pod wpływem hermetycznych potrzeb brudnych małp...
Już dawno zgrzeszyłam Zabiłam czystą niewinność Twarz krwawym znamieniem opatrzyłam Łaknącej nierządu czyniłam powinność Ludzie świętości Lucyfera wydali wyrok Skazali na wieczne...