Jak rozlany akapit z serca
Żal.
Smutek.
Przejaw miłości po czasie.
Ten krzyk,
który wypływa z Ciebie,
z oceanu pewności.
Rozlewa się po Tobie
i włada ciałem.
Nie myślisz.
Nie mówisz.
Nie oddychasz.
Padając, szepczesz:
Miłość.
A ona...
była gdzieś
na okładce różu.
Nietykalna.
Radosna.
Piękna jak róża.
Z czcionką
czarną od treści.
