Leję się
z całego roztopionego szkła,
dotykając klamki zmarłych drzwi.
Oddech miarowo postępuje,
jak krok zmarłej duszy.
Hausty stają się cięższe,
a ja, trwam —
jak odłamek całego świata.
Wypluta.
Płynąca
gdzieś tam.

Czytaj i publikuj wiersze, opowiadania, artykuły i felietony
Leję się
z całego roztopionego szkła,
dotykając klamki zmarłych drzwi.
Oddech miarowo postępuje,
jak krok zmarłej duszy.
Hausty stają się cięższe,
a ja, trwam —
jak odłamek całego świata.
Wypluta.
Płynąca
gdzieś tam.
Bardzo dobre
5.00 na 6 (1 ocena)
Tutaj najważniejsze są słowa — bez reklam, bez hałasu, bez rozpraszaczy.
Jeśli chcesz pomóc nam pisać dalszy ciąg Poetica.pl, postaw nam kawę lub wesprzyj nas na Patronite.
Dziękujemy!
, aby skomentować
Babć wiele na tym świecie. Moja jedyna, nieważne co powiecie. Oryginalna. Niepowtarzalna. Spódnice lubi. Czasem się ze mną czubi. Lecz smutki szybko znikają. Obrazy złości się...
Codziennie boimy się wielkich słów małych radości niewinnych uśmiechów a tęczówki mają kolor tęsknoty.
Pod Twymi skrzydłami znalazłam scronienie I tonę w Twych oczu bezdennym błękicie Gdy tulisz mnie swoim bezpiecznym ramieniem Wsłuchuję się w zgodne serc naszych bicie Wtargnąłeś w...