Miłość do mnie wpadła ale nie w ramiona
zaglądnęła tylko aby się przekonać
przyszła tak na chwilę sprawdzć czy w nią wierzę
i czy mógłbym choć raz pokochać ją szczerze
Wiedzieć tylko chciała czym na nią gotowy
a mnie nigdy taka nie przyszła do głowy
że istnieje wielka czysta i zmysłowa
do tego bezwzględna i bezwarunkowa
Głośno więc krzyknąłem - zostań tutaj ze mną
i kochaj mnie proszę milością wzajemną
Dam Ci za to wszystko czego sobie życzysz
uczuć tyle pięknych że ich nie policzysz
Ale czas i wszechświat miały inne zdanie
w twarz mi się śmiejąc rzekły - z tobą nie zostanie
Ona przyszła tylko abyś się przekonał
że taka istnieje piękna - wymarzona
Niezmienna czy lato wiosna czy też zima
ale za to trwała - i taka jedyna
Zżarła mnie od środka do skóry i kości
broniąc mi dostępu do innej miłości
