nagrzewam serce
w świetle nagiej żarówki
zaklejam okna
kolorowym papierem
naelektryzowanymi włosami
błądzę pod sufitem
zawieszam w próżni
słowne chodniki
tkając kręte labirynty
z nitek wyprutych
z twojego spojrzenia
suszę wilgotne marzenia
na gołych gałęziach orzecha
parkują wokół mnie paranoje
wrzucając w me usta bilon
nie produkuje
ciasno zadrukowanych biletów
na spektakl
o deszczu w pewnym mieście
rutynowo wypompowuję
szambo z mojej głowy
jestem taka gładka
przejrzyj się w moich powiekach
popraw okulary
i wciśnij restart na moich plecach
tuz pod napisem
made in china
numer serii zero jeden zero trzy

Poetica.pl
Aby być sobą, aby tworzyć
Napisane przez
Natalia
Oceń utwór
Przeciętne
2.67 na 6 (3 oceny)
Komentarze
, aby skomentować
Brak komentarzy. Zaloguj się, aby rozpocząć dyskusję.