Znalazłem wyjście awaryjne
więc mam teraz święty spokój
puściłem przez komin z dymem
to co już dawno jest wypalone
scenę strachu i mojego żalu
zostawiłem obojętnie za kotarą
poczułem lekkie wznoszenie
w trójkącie dobrych zdarzeń
w kalejdoskopie osobliwości
niejedna jakaś ciekawostka
ślady radości i niebo westchnień
a także wiatrak dobrych emocji
jak powiedzieć komuś w twarz
aby rzucił stres i nerwy w cholerę
oraz to wszystko co mu nie służy
aby zacząć normalnie żyć i szczęśliwie
20.09.2026 r. godz. 19:20
Elizabeth
