W atlasie półmroków moich myśli
stoją dwie wieże uczuć.
Jedna otwiera bramy ku przyszłości.
Druga zamyka przeszłość.
Spójnym wulkanem
zalewa to,
co niegdyś miało znaczenie.
Wybija na bramie
każdy etap,
kształtem i datą,
by znaczyć wszystko to,
co było kiedyś.
Do wczoraj już wybiło.
Smutek od radości odróżniło.
A dziś znów przechodzę
przez bramę przyszłości,
rzucając w przeszłość
datę ostateczności.
Tak Ciebie rzuciłam
w wir tamtych dat.
Jak zakurzony obraz
przeminionych lat.
