Unoszę się w powietrzu jak wędrujący ptak i nocny motyl drugi dar młodości przez czary dany
lecz gdy wybije godzina przemiany i padnie na powieki ciężar pożegnania aksamitny od blasku świec
gdy zbliża się i idzie zmiana tego nikt już nie powstrzyma wśród bólu kości i skrzypienia dręcząc
rozrywając na strzępy i zmieniając w pył kruche serce wtedy prosisz anioła by się nad tobą zlitował i
by cię dobił i ślady po tobie zatarł jak czas co zasypuje złe i dobre czyny jest to wstrząsająca prawda
o nieuniknionej zmianie która już płynie i się urzeczywistnia w twoim czasie istnienia.
E Lena
zdjęcie z Pinterest
