
Wiersze i opowiadania — portal literacki
Czytaj i publikuj wiersze, opowiadania, artykuły i felietony
Wszystkie Wiersze
Wszystkie publikacje z kategorii Wiersze.
Poetica.pl to portal z wierszami polskich autorów — od klasycznej poezji lirycznej po współczesne formy. Czytaj wiersze miłosne, refleksyjne, humorystyczne i patriotyczne. Publikuj własną poezję i dziel się nią ze społecznością.
Droga Pani N.! Ja chyba czasem widzę ten schemat co człowiek wyssał z mlekiem matki I chyba czasem nawet gorzknieję gdzieś między twardą podłogą - zderzeniem z codziennością a...
Opowiedz mi droga dzieweczko stojąca przy oknie z fałdą papieru Jakież wieści śle oblubieniec? Czy ukryty Kupido napina swą złotą cięciwę? Okno rozwarłaś pospiesznie Jak...
Trzydzieści sześć i sześć dziesiątych stopnia kąt niemożliwie ostry Prawie jak igła co utkwiła mi w sercu i z każdym ruchem życie przeszywa zamiast pozszywać te dwie rozerwane...
Bezsilność zaczyna się tam gdzie pewna kończy się droga gdzie mrok niepewności zasiewa swe ziarna gdzie celu nie widać i próżno szukać mapy Bezsilność to takie „na oślep” „na...
Noc już niemłoda więc osłoną idealną dla słów nieproszonych Odganianych jak bezpański pies Ciężar co u serca wisiał na linie zelżał i głębiej się oddycha Wraz z dotlenieniem myśl...
Coś się zmieniło a zaledwie wczoraj patrzyłem w twoim kierunku jak na przyszłość się patrzy kiedy dość ma się teraz Tym pomyłka boleśniejsza im cel cenniejszy
Żyć - tak, to może boleć zwłaszcza kiedy otwartym ramieniem tak jak wiosłem chcesz zagarnąć i czerpać z niego pełną garścią dusząc jak cytrynę koniec końców o kwaśnym smaku
Jak płynny żar lata o smaku sianokosów i poziomek z borowego potoku Jak spłoszony błyskawicą słowik wieczorową porą Jak ćma tancerka płomienna pędem zorzy gnana Tak czas ucieka...
Chciałbym tylko powiedzieć że chodzę po świecie i rozglądam się kolekcjonuję absurdy wkładam jak pamiątki między litery choć tak naprawdę chyba już dawno zgorzkniałem od środka jak...
Gdy świat się odgraża i boli i zastrasza Gdy zimno mi w tętnice a płótno się targa utkane z myśli Zgubiony w labiryncie życia codziennego zbuduję sobie izolatkę o ścianach ze swych...
Nosić ciężar za dwoje winy swojej i ślepego serca co wagę dzierży w dłoni i myśleć nawet nie zamierza Że mogłoby… Że zadało… Że zawiniło… Że chciałoby… coraz częściej nie zamierzam...