Chciałbym tylko powiedzieć że chodzę po świecie i rozglądam się kolekcjonuję absurdy wkładam jak pamiątki między litery choć tak naprawdę chyba już dawno zgorzkniałem od środka jak...

Poetica.pl
Aby być sobą, aby tworzyć
Wszystkie Wiersze
Wszystkie publikacje z kategorii Wiersze.
Gdy świat się odgraża i boli i zastrasza Gdy zimno mi w tętnice a płótno się targa utkane z myśli Zgubiony w labiryncie życia codziennego zbuduję sobie izolatkę o ścianach ze swych...
Nosić ciężar za dwoje winy swojej i ślepego serca co wagę dzierży w dłoni i myśleć nawet nie zamierza Że mogłoby… Że zadało… Że zawiniło… Że chciałoby… coraz częściej nie zamierzam...
Kolejny dzień gdy Ciebie nie ma zszarzał mi świat Wiesz, boli mnie życie, już nawet nie ten kręgosłup po tachaniu fotela Boli mnie pamięć tęsknota za przeszłością co miała się stać...
Uczucie uzależnienia jak gdyby codzienność upiła się i poszła w cholerę gdzieś dalej poza te sto kroków sto ruchów co pot wyciskają A przymus powrotu boli najbardziej nie chcesz...
Cisza pękniętego lustra Tysiąc perspektyw i zimno przestrzeni Jakby właśnie coś zgasło Jakby się oddaliło W głowie wciąż się tłucze ale to nie ten sam stan Odbicie opisać nie umie...
On kradnie mi życie Wysysa jak insekt Włazi mi w buty Przymierza ubrania Wypija krew Ku własnej rozkoszy a potem rości sobie prawo do bycia zbyt blisko Ciebie choć nie reagujesz...
Przyszłość odmalować grubą kreską oddzielić te czasy od siebie prawie jak malarz od słoneczników i kartofli jest marzeniem największym człowieka zgubionego labiryncie luster co...
Zaufaj mi, że kiedyś wrócę. Tymczasem muszę na chwilę zniknąć. Przecież Ciebie nie porzucę! Bez Twego uczucia mógłbym zginąć! Może i lubi mnie kilka pań? A może lubię je troszkę...
Gdy przepaść ściąga magnetycznie Ciebie... Rozejrzyj się wokoło, zobacz czy słońce na niebie... A potem zaśpiewaj wesołą mruczankę... Wypij gorącej czarnej kawki filiżankę......
niebo rozbłysło żarem ognistego pieca jak wosk się topię goreję jak świeca wargi spierzchnięte pożądają wilgoci pieszczoty deszczu kropelkowej dobroci zdejmuję bluzę rozrywam...
taniec do którego zostaliśmy na siłę zaproszeni wirujący ciąg zdarzeń pełen blasku i cieni uśmiechem barwiony łzą zroszony taniec przeplataniec czasem natchniony miłosnym...