Przyszłość odmalować grubą kreską oddzielić te czasy od siebie prawie jak malarz od słoneczników i kartofli jest marzeniem największym człowieka zgubionego labiryncie luster co...

Poetica.pl
Aby być sobą, aby tworzyć
ImpossiblePrince
Tęsknię, śnię, myślę, marzę, istnieję. Widzę, co myślą inni. Z oczu czytam historię. Tęsknię za utraconym przed laty.
On kradnie mi życie Wysysa jak insekt Włazi mi w buty Przymierza ubrania Wypija krew Ku własnej rozkoszy a potem rości sobie prawo do bycia zbyt blisko Ciebie choć nie reagujesz...
Cisza pękniętego lustra Tysiąc perspektyw i zimno przestrzeni Jakby właśnie coś zgasło Jakby się oddaliło W głowie wciąż się tłucze ale to nie ten sam stan Odbicie opisać nie umie...
Uczucie uzależnienia jak gdyby codzienność upiła się i poszła w cholerę gdzieś dalej poza te sto kroków sto ruchów co pot wyciskają A przymus powrotu boli najbardziej nie chcesz...
Kolejny dzień gdy Ciebie nie ma zszarzał mi świat Wiesz, boli mnie życie, już nawet nie ten kręgosłup po tachaniu fotela Boli mnie pamięć tęsknota za przeszłością co miała się stać...
Nosić ciężar za dwoje winy swojej i ślepego serca co wagę dzierży w dłoni i myśleć nawet nie zamierza Że mogłoby… Że zadało… Że zawiniło… Że chciałoby… coraz częściej nie zamierzam...
Gdy świat się odgraża i boli i zastrasza Gdy zimno mi w tętnice a płótno się targa utkane z myśli Zgubiony w labiryncie życia codziennego zbuduję sobie izolatkę o ścianach ze swych...
Chciałbym tylko powiedzieć że chodzę po świecie i rozglądam się kolekcjonuję absurdy wkładam jak pamiątki między litery choć tak naprawdę chyba już dawno zgorzkniałem od środka jak...
Jak płynny żar lata o smaku sianokosów i poziomek z borowego potoku Jak spłoszony błyskawicą słowik wieczorową porą Jak ćma tancerka płomienna pędem zorzy gnana Tak czas ucieka...
Żyć - tak, to może boleć zwłaszcza kiedy otwartym ramieniem tak jak wiosłem chcesz zagarnąć i czerpać z niego pełną garścią dusząc jak cytrynę koniec końców o kwaśnym smaku
Coś się zmieniło a zaledwie wczoraj patrzyłem w twoim kierunku jak na przyszłość się patrzy kiedy dość ma się teraz Tym pomyłka boleśniejsza im cel cenniejszy
Noc już niemłoda więc osłoną idealną dla słów nieproszonych Odganianych jak bezpański pies Ciężar co u serca wisiał na linie zelżał i głębiej się oddycha Wraz z dotlenieniem myśl...