W ciszy która staje się deficytem
zabrakło słów co jest przekazem
jak zamknąć czas na trochę
by rozproszenie minęło na chwilę
bez specjalnego zaproszenia
myśli krzyżują się jak na autostradzie
nie brakuje kolizji i stłuczek
katastrof co życie odbiera
w zatrzymaniu energii zbyt mało
napięcie nie wytrzymuje ciśnienia
wybuchem staje się super nowej
bez ostrzeżenia potencjalnie może
wstrzymamy oddech to zbyt mało
jednak zacząć od czegoś trzeba
zamknąć oczy i już nie myśleć
być głuchym na z zewnątrz słowa
te wewnątrz w pęczki powiązać
na kartce zapisać NIE TRZEBA
odłożyć na półkę na potem
gdy lepszy czas przyjść może
ciszo proszę przyjdź więc dzisiaj
i usiądź przy mnie na trochę
nich twój dźwięk zaistnieje we mnie
lub pozostań jeszcze na dłużej
18.08.2026 r. godz. 13:05
Elizabeth
