Tulę myślę chodzę Liczę piszę modlę Odrzucam lecz nie potrafię Odrzucić i być porzuconym Krążę w ogłupieniu Patrzę wciąż za siebie Lękam się istnienia Odchodzę - umieram Żyję w...

Poetica.pl
Aby być sobą, aby tworzyć
milosz95
Urodziłem się w 1995. Piszę od dawna, ale tak "na poważnie" ok. roku. Szlifuję warsztat.
Jeżeli ktoś spisał Dzieje mego życia Które co dzień budzi się na nowo Co dzień umiera Jeżeli ktoś zapisał Bawi się mną w górze Jeśli ktoś tylko przysłał By sprostać satysfakcji...
Co będzie Gdy minie Jeszcze parę ładnych lat? Co będzie Gdy przeminie Ukochany świat? Co będzie Gdy przestanę pytać Odejdę w kąt jak pająk? Obumrę w milczeniu Zsinieję Oszaleję na...
Poniższy tekst jest wyłącznie prostym wyznaniem. Może i trochę bezsensownym, lecz cóż z tego? Życie bywa nonsensem, los przestaje mieć jakiekolwiek znaczenie, więc dlaczego to, co...
O czym pisać Jeśli serce niepuste Lecz zajęte milczeniem, rozmyślaniem Pisać można by wiele Płodzić słowa bez powodu i sensu Rozmyślać, odchodzić Lecz jak pisać Gdy serce tylko o...
Siedemnasta Psiamać! Człowiek się cieszy I płacze jak głupiec Kolejny dzień Nie ten ósmy Lecz kolejny Niedziwny, zwykły Tradycyjnie przykry Co poradzisz? Uciekaj! Zabierz ze sobą...
Śmierć tak blisko Dosięga nas swą kosą Chłodne ostrze, napięcie Przed tym co nadejdzie Śmierć tak blisko Stoi za rogiem Milczy Śmierć tak blisko Zawalczmy Lecz nie Co znaczymy My,...
Teraz wiem Jak tęsknię Gdy lata płyną Ciebie omijając Teraz wiem Jak słabo Znałem kogoś Kogo już nie ma Teraz wiem Że jesteśmy zwykli Happy endu nie będzie Niestety Odszedłeś jak...
Gdy ta noc piękna Ciemna tunika ludzkiego niebycia W swoistym eposie życia skrywanego Stanie przed nami, podniesie kosy ostrze Jak śmierć czekająca tuż za ogródkiem Zamilknie,...
Wyszło słońce Patrzcie! Zdobyło horyzont! Szczyt! Lecz niekiedy Rzadko, bardzo rzadko Zapominam, że istnieję Żyję, chodzę, czuję Zapominam o nieszczęściu Żyję tylko jednym - -...
Może zrozumiem błękit zieleni przeplatany chmurą kurzu gryzącego w płuca może przetrwam w dżungli istnienia bez drobnej rany i blizny na rozżarzonym ciele otworzę parasol i ucieknę...
Mówią że jestem rybą bo piszę o rybach i psem niepozornie szczekającym za umarłym lasem cmentarzyskiem świętej pamięci towarzyszy i kotem widzącym w ciemności rysy martwego...