Nad brzegiem Wisły obserwując chmury. Siedząc na surowej ziemi rozmyślając o przeszłości. Była piękna, pełna nadziei. Lecz pojawił się ten, przez którego serce nauczyło się krzyczeć dniami i nocami. Nad spokojną Wisłą pojawiły się chmury. Z ucieczką czasu pojawiły się grzmoty. Woda stała dzika, mętna. A ja siedzę i spoglądam na nią z pełnym spokojem. Siedzę bo wiem, że za moment będzie słońce. Mijają sekundy, minuty, godziny. Siedzę i czekam az woda sie uspokoi. Bo słońce nie wyszło, a serca juz nic nie ukoi.

Wiersze i opowiadania — portal literacki
Czytaj i publikuj wiersze, opowiadania, artykuły i felietony
Napisane przez
N. ?
Nie nazywam siebie poetą - jestem tylko osobą, która próbuje zamknąć emocje w słowach. Dopiero uczę się pisać, popełniam błędy i szukam własnego głosu, ale wkładam w każdy tekst całe serce. Moje wiersze są małymi fragmentami mnie - tego, co czuję, czego się boję i czego nie umiem powiedzieć inaczej.
Oceń utwór
Brak ocen, bądź pierwszy!
Komentarze
, aby skomentować
Brak komentarzy. Zaloguj się, aby rozpocząć dyskusję.