Koszmarem wydają się sny w których czai się jakieś zło jawi się przykrymi postaciami które sprawiają obawę lęk i strach wiele nieoczywistych okoliczności wymuszone i ryzykowne...

Wiersze i opowiadania — portal literacki
Czytaj i publikuj wiersze, opowiadania, artykuły i felietony
Wszystkie Wiersze
Wszystkie publikacje z kategorii Wiersze.
Poetica.pl to portal z wierszami polskich autorów — od klasycznej poezji lirycznej po współczesne formy. Czytaj wiersze miłosne, refleksyjne, humorystyczne i patriotyczne. Publikuj własną poezję i dziel się nią ze społecznością.
W gałęziach jesiennych drzew ptaków słychać coraz mniej wiatrem targane sypią liśćmi a one majestatycznie spadają u jego mocarnej postawy szarość pokryła już niebo a z czarnych...
THE BALLAD O JAMES LINDSAY O POSEN Daniil Lazko An original Scots historical ballad in Common Measure · Poznań, 1654 I He cam in at the Posen port Wi stour upon his shoon, A letter...
Łozowicze Gawęda organisty Daniił Łaźko I Nad Niemnem, przy gościńcu, lipy stoją w rzędzie, a błoto tam po osie — jak było, tak będzie. Za lipami dwór stary, Łozowicze zwany, z...
THE JESUIT O DELGATY A Scots Historical Ballad on John Hay of Delgaty (1546–1608) Daniil Lazko with a literary analysis and a historical note Tuapse, 22 September 2026 THE JESUIT O...
THE FORBES O CULM A Scots Historical Ballad of George Forbes of Chełmno (1704–1757) ❧ Original text · Literary analysis · Historical note Daniil Lazko Даниил Лазько Tuapse, 22...
THE LINDESAY FRAE BRAUNSBERG A Historical Ballad in Scots DANIIL LAZKO The snaw lay lang on Angus braes, The Esk ran slaw an black, Lord Crawford's brither, Jamie, rade Wi nae man...
Gdy noc rozplatała mi włosy z popiołu, a wiatr gasił ślady na mokrym szkle, szłam przez krainę bez dróg, bez aniołów, nie wiedząc już nawet, kim jestem i gdzie. Karmiłam swe dłonie...
Dziś zobaczyłam śmierć z bliska, i pierwszy raz tak mocno poczułam, jak wielkim darem jest życie, które czasem tak łatwo marnujemy, myśląc, że jutro będzie zawsze. Stałam w ciszy...
Przedziwne to czasy dziejów gdzie Ziemia powoli umiera przez brak szacunku i troski lat zaniedbania i wyzysku niewątpliwie coś się kończy bez refleksji w umyśle deficytu w sercu...
Nastała jesienność w wokoło ze swoimi rudości barwami w szarościach pogody wtopiona kroplami porannej rosy na trawie czasem tylko promień słońca delikatnie ozłaca półcienie...