W moich dłoniach najdrobniejsza igła i taka najcieńsza z możliwych nitka. Myślisz pewnie, że coś fajnego uszyję, jak to zwykle coś się szyje igłą i nitką? Uszyję ci z koralików, co...

Wiersze i opowiadania — portal literacki
Czytaj i publikuj wiersze, opowiadania, artykuły i felietony
Wszystkie Wiersze
Wszystkie publikacje z kategorii Wiersze.
Poetica.pl to portal z wierszami polskich autorów — od klasycznej poezji lirycznej po współczesne formy. Czytaj wiersze miłosne, refleksyjne, humorystyczne i patriotyczne. Publikuj własną poezję i dziel się nią ze społecznością.
W cieniu drzewa w ciszy nocy i bezruchu mknie niepozorna myśl i jakże płocha jeszcze nie ten wspaniały może pomysł nie koncepcja co to ją trzeba realizować * przez otwarte na...
W szarości odchodzącego dnia ku nocnej porze doba się skłania chmurami czas zasłania niebo cisza szelestem odbija się od drzew już księżyca zarys naznacza noc ucichły wszelkie...
Wiosna zwodnicza Roztopy odeszły. Po drodze rozmokłej wędrowiec sam idzie, gdzie wierzby się chylą, a koleje wozów, błotniste i mokre, napełnia już niebo odbiciem niebieskim. Nad...
Nie odznaczajmy polskimi orderami, Tych którzy katom przodków naszych, Uniżone oddają dziś pokłony, Olbrzymie stawiając im pomniki. I tych którzy plują nam w twarz, Zwyrodnialców...
Roztacza wokoło cudnie piękne klimaty a swoją wonią muska czule nozdrza jak jedwabny szal zwiewny i delikatny coś jak w letni poranek wiatrem targany miłe zgrabne słowa słodkie jak...
Słowiańskie święto letniego przesilenia to szczególna Noc Kupały zwana Sobótką nie inaczej jak tylko Noc Świętojańska trwa tylko sześć i pół godziny nie dłużej * jedno z...
Podaruj mi bukiet jednak taki niezwykły niech kwiaty będą świeże dzisiejsze może w stylu Biedermeier klasycznym o jego zwartej florystycznej kompozycji taki w kształcie coś jak...
DZIEŃ DOBRY Cięższy niż ołów zad mój stuletni zbieram w potrzebie bycia kimś innym niż być kiedykolwiek mógłbym. Wpełzam w światy oblane manierą i dogmatami, dzięki szlachetności...
PRZECZUCIE Pędzę smagany pędami konarów, bruków przestrzenią. Przebiegam przez dzienne zmazy refleksów okien nietkniętych od zarania, łzawych w swym szlochu widzenia tego co...