Cyberczegewara. Cybernetyczny fight rock* do polskiej programistki Joanny Rutkowskiej, specjalistki w dziedzinie zabezpieczeń komputerowych, twórczyni systemów operacyjnych...

Poetica.pl
Aby być sobą, aby tworzyć
Wszystkie Wiersze
Wszystkie publikacje z kategorii Wiersze.
Zdrowaś Maryjo ze wszystkich niewiast najradośniejsza Pan z Tobą jest i będzie po wiek wieków nieskończonego Miłowania
Ciągle pragnę choć raz posiąść Cię w całości, bo, Kocham Twe doskonałe niedoskonałości, Perfekcyjne dla mnie są twe defekty, wady, Jesteś słońcem, które rozświetla mój świat blady....
Przepraszam, że oddycham, przepraszam, że żyję, Przepraszam, że wciąż pragnę, przepraszam, że piję, Przepraszam, że Cię kocham, przepraszam, że muszę, Mieć Ciebie przy sobie,...
Chciałabym znów spotkać kogoś takiego jak Ty, Bóg mi świadkiem, sprawiasz, że w mych oczach świecą łzy, Tego rodzaju bólu nic już nie ukoi, Nikt więcej krzyku mej duszy nie...
Nie będzie już słońca, gdy Cię stracę, kochanie, Zostanie tylko pustka, niedorzeczne trwanie, Nie będzie światła gwiazd, cichego szeptu nocy, Zostanie absurdalna nadzieja pomocy....
Naprawdę, ciekawą istotą człowiek bywa, Kiedy wkład swój żałosny w tym świecie odkrywa, I bogactwa jego wszelkie w proch się obrócą, Gdyż żadne pieniądze męki strasznej nie skrócą....
Dziewczyna taka jak ty do łez wzruszona stoi na peronie w objęciach M. i myśli: Co jeszcze w moim sercu porusza ta miłość? Czy wybuchnę ogniem, czy schowam się za własnym wstydem?...
W papierowej torbie trzymam cały swój świat Torba jest pusta Mieszka w niej tylko szelest Dziś moje życie waży tyle ile powietrze – wypakowałam z niego cały trud Potrzebuję tylko...
Zranione skorupy miast, Ciała ulepione z gruzu, Zardzewiałych konstrukcji skrzypienie - Wszystko to świat figur skończonych, Oderwanych Wygasłych gdzie jakimś cudem wciąż chce...
Brodzę z nurtem kosmosu w rzece gwiezdnych spirali W czerń owinięte źrenice jak w nieważkość owinięte Słońca Błysk i myśl krystalizuje się słodkim smakiem daktyli Błysk i oddycham...
W schizofrenicznym locie przemierzam sny moich pacjentów Jak w zimnych dłoniach trzymam ich poparzone życia przynosząc ulgę Ich księżyc płonie prawdziwym ogniem A trawa kłuje...