Czekanie marcowe Marzec zanosi szarością przygotowane do lotu zielono utęsknione wygłodniałe źrenice Ze wschodu krzyczy jeszcze chłód – coraz ciszej dobiega niski głos spod grubych...

Poetica.pl
Aby być sobą, aby tworzyć
Wszystkie Wiersze
Wszystkie publikacje z kategorii Wiersze.
Śpisz. Słyszysz szmer. To wiatr za oknem. U sąsiadów nadal gra muzyka. Krople deszczu odbijają się od dachu. Słyszysz to zza kurtyny snu. Stoisz na peronie. Kobieta obok pali...
O Bogowie! Wiosny absynt w siebie leję Jasnozielone zachwyty szalone Nawożą marcową zgniliznę Oddechów konającej zimy Łajnem psów udomowionych Bladosłonecznym porankiem W rabatach...
Wspomnienia pozostawiają ślady Zadziwiająco trwałe i o smutnym smaku Posupłane niewidzialne nitki Łączą je nieodmiennie w parę z żalem Wspomnienia przychodzą jasne Reinkarnują...
Kryję się w cieniu przed światłem obawa. Tchórzem nie jestem bo to nie jest zabawa. Jak trudno zrozumieć jak prosto pouczyć. Ludzi jest wiele tak łatwo ich smucić. Są jak zwierzęta...
Siedzę taka sama, nie zmieniona. Może trochę jednak, ale raczej zagubiona. Cisza wokół, szelest mnie dobija. Pukanie do drzwi, Tak wiem , to ta chwila. Spuszczam wzrok, nic już nie...
Wbrew moim zapewnienią, wszystko jest nie tak. Łza za łzą, tak poprostu rozpada się Mój świat. Z ukochana osobą różnie, bo raz ją tracę a zaraz odzyskuję. W moich myślach i sercu...
Wszyscy na pozór szczęśliwi, usmiechnięci. Czy ktoś domyśli się co kryję się za maskami? Tam prawdziwie ludzie wyją z bólu, w codziennym natłoku, nie ujawniają się z troskami....
Nacisnełam spust ... poleciała kula. Togłowa człowieka który miał mnie za nic. Tylko tak potrafie wyładować złość. Przetrzeć dłonią po szybie, po której spływają ludzkie łzy. Nie...
Ładna buzia, schludny ubiór. Lśniący kosmyk włosów przesuwa. Przeciętna, zadbana dziewczyna, mężczyzn wzrok przykuwa. Jeden powie: dobra panna. Drugi: urodziwa ta dziewczyna....
Gdyby zapomnieć się na chwilę w konwaliowych łożach gdzieś nad brzegiem morza chwytać chwile jak motyle Gdyby raz nie zaprzeć się chęci na stęsknionym ciele mój jasny Aniele...
Piszesz mi: za późno... Aksamitna powściągliwość zasłania wstydliwym ruchem piersi pełne od zbyt gwałtownych uniesień Odchodzisz o zmierzchu trzema słowami W pustych horyzontach...