Cóż czynisz, człowiecze, w tym biegu bez końca, Gdzie złota pożądasz bardziej niż słońca? Czyż pieniądz jest światłem, co duszę ogrzewa, Czy też jarzmem ciężkim, co wolność...

Wiersze i opowiadania — portal literacki
Czytaj i publikuj wiersze, opowiadania, artykuły i felietony
Bartosz Gawłowski
Poziom 4: PoetaJestem autorem trzech tomików wierszy: "Nasze dusze" (2021) ISBN: 978-83-8185-129-9 "Głos serca" (2023) ISBN: 978-83-8369-065-0 "Poezja na akty" (2025) ISBN: 978-83-8414-199-1 Chętnie nawiąże współpracę :)
Bartosz Gawłowski jest na miejscu 3 w rankingu Tydzień (Otrzymane głosy)
Zobacz rankingPragnąłem dać ci wszystko, co serce me znało, Byś w mych ramionach szczęście odnalazła. Lecz los, co krzyżem przed nami stanął, Pragnienia nasze w popiół obracał. Sny nasze piękne,...
Uderzył grom, płonie polana cała we krwi od życia oderwana. Jak dziecko od piersi siłą odebrane płacze ziemia, bo traci polane. Patrzą zwierzęta, patrzą też ludzie, deszczu nie...
Noc na niebie, gwiazd pełna chwila Cisza spływa z nieba jak miękki welon W powietrzu wierszem tańczy niespieszna chwila Szeptem kochanków brzmi w dali melodyjny ton Cisza w duszy...
Codzienność jak zegar tyka niezmiennie, Minuty płyną, a czas nie gaśnie. Poranek wita kawą w filiżance, Słońce wschodzi, świat tonie w blasku jasnym. Te same drogi, ślady na...
W mroku zmierzchu tam leżała, Nie wiedziała, nie przeczuwała, Śmierć nadeszła nieoczekiwana. Jak cień tańczący w mroku nocy, Dotyk zimny, nie zamknięte oczy, Odeszła bez...
Na sklepieniu wszechświata Niczym gwiazdy Wpatrzone w siebie Tańczymy do rytmu czasu Ten wymiar nie ma granic, Tak jak granic nie ma miłość. Uwolnienie uczyć Niczym wielki wybuch...
Jeden za drugim Jak gęsi na rzeź Pierwszy bez sumienia Drugi bez żony Trzeci bez skazy Czwarty wrobiony Wszyscy jednakowi Bez szans na ratunek Pozostał im tylko Dobrze znany trunek
Szare ulice, betonowy las, W tłumie jestem nikim, Szukam sensu w hałasie i świetle, Ale serce mi krzyczy, że to nie jest to. Reklamy lśnią jak fałszywe gwiazdy, A ja czuję, że...
Dusza ma krwią splamiona rzucę się śmierci w martwe ramiona w uścisku zostańmy, odkupienia czas. Zegar wybije końcową godzinę, bólu i męki to kres. Oczy gasną znika tłum, do snu...
Przez pustą ulice cień przemyka. Zagląda w okna, a czas ucieka. Deszcz łzami swymi chodnik oczyszcza. A cień w okna ciągle zagląda. Zegar wciąż tyka. Cień zagubiony szuka ochrony....
Opuściłeś mnie, w kwietniowy poranek. Dałeś mi życie, lecz sam zostałem. Odszedłeś gdy Cie tak potrzebowałem. Nauczyłeś mnie pływać, mówić i kochać. Nauczyłeś mieć honor i ludzi...