Krzew wyrastał z mojego serca. Wpierw kłuł je niczym igła, raniąc. Ale gdy już się przekuł i wykiełkował na zewnątrz, nie bolało mnie nic. Rósł tak latami, wypuszczając nowe...

Wiersze i opowiadania — portal literacki
Czytaj i publikuj wiersze, opowiadania, artykuły i felietony
Wszystkie utwory
Odkryj najnowsze publikacje z całej biblioteki Poetica.
Przemierzając kolejne galaktyki, znów natrafił na zamieszkaną. Tak jak przewidywała procedura, komputer oznaczył ją na mapie. To już trzecia w tej długiej podróży. Ile to już lat...
KRZESIWO Poemat Daniił Łaźko Touapsé, 4 września 2026 KRZESIWO I Wieczór kładł się na stepie jak popiół na trawy, koń stanął sam przy starej, wydeptanej drodze; nic wkoło —...
chociaż to wciąż lato czas już płynie jesiennie znacząc zakamarkami ofiarowanych chwil snują się palce po śladach skrywających najmocniej prawdziwe zza pierwszych wyłania się świt...
Uwiodłaś chyba samą siebie obietnicą jaką to nie będziesz szczęśliwą i radosną jak to ci się wszystko pięknie zawsze uda i będziesz miała powodzenie we wszystkim i osiągniesz...
Kiedy bezcelowo krążyłam wokół chwili, w której załamał się świat, rodziło się we mnie coś innego. Coś, co drżącą ręką mogę nazwać przyszłością. Wszystko było jak czarna akwarela,...
Duszę mam jak duch Ciało swe jak duch Odeszłam mając 15 lat A minie 5 razy tyle, nim mogiła mnie przykryje Chodź oddycham, to nie żyję Bo jestem zimna W środku.
Obudził się nagle. Jakby coś wyrwało go siłą ze snu. Głowę miał ociężałą, do tego ten wyjący alarm. Zerwał się na równe nogi. ALARM. Pędził na mostek, by zlokalizować problem. Tym...
Wbrnęłam na piętro radości, otulając swoje kości przyjacielskim uśmiechem. Tak bardzo chciałam wierzyć, że wszystko będzie dobrze. Sala przypominała białe morze uniesienia. Koiła...
Kultury myślowe... Szlachetni posłowie, objawią się w mowie im więcej trenujesz, tym mniej się strofujesz każde układy przechodzisz bez zwady zmienności losu przechodzisz bez...
W przeddzień spóźnionych pretensji i argumentów na płaszczyźnie białego płótna w seansie północnej rozterki, bez nadbudowy egzaltacji rozgrywała się proza życia Umierała w blaskach...