W mroku zmierzchu tam leżała, Nie wiedziała, nie przeczuwała, Śmierć nadeszła nieoczekiwana. Jak cień tańczący w mroku nocy, Dotyk zimny, nie zamknięte oczy, Odeszła bez...

Wiersze i opowiadania — portal literacki
Czytaj i publikuj wiersze, opowiadania, artykuły i felietony
Wszystkie utwory
Odkryj najnowsze publikacje z całej biblioteki Poetica.
Na sklepieniu wszechświata Niczym gwiazdy Wpatrzone w siebie Tańczymy do rytmu czasu Ten wymiar nie ma granic, Tak jak granic nie ma miłość. Uwolnienie uczyć Niczym wielki wybuch...
Jeden za drugim Jak gęsi na rzeź Pierwszy bez sumienia Drugi bez żony Trzeci bez skazy Czwarty wrobiony Wszyscy jednakowi Bez szans na ratunek Pozostał im tylko Dobrze znany trunek
Szare ulice, betonowy las, W tłumie jestem nikim, Szukam sensu w hałasie i świetle, Ale serce mi krzyczy, że to nie jest to. Reklamy lśnią jak fałszywe gwiazdy, A ja czuję, że...
Pyszna sierpniowym słońcem bieli się dolina cięta ścieżki zwojami. W przeszłe dni trochę własnych wdeptuję butami; ot, niepozorna danina Nic, co posiadam, nie ma pośród gór...
Noszę miłość jak bilet w kieszeni – ważny, lecz nieskasowany. Chcę wejść, usiąść przy kimś, a stoję w przejściu, pół kroku od życia. W myślach – zachwyt i alarm. Twe spojrzenie –...
Przypadkowe spotkanie Kiedyś w nikłym blasku ulicznej latarni, tak między obietnicą a rozczarowaniem, podkręciłeś jej rzęsy swoim spojrzeniem. Dotykiem myśli spowodowałeś rumieniec...
Scena życia W teatrze wspomnień aktorzy wyszli na scenę. Publiczność wygodnie siedzi i czeka na akcję. Ktoś włączył telewizor, a inny ekspres do kawy. Młodzieniec wołając ucisza,...
Róża pojednania Zdjąłem maskę tak zdecydowanie, którą założono mi dawno już temu. Teraz leży obok niemych okularów i okruchów wczorajszego chleba. Tu na ziemi symbolem mojego głodu...
Po drugiej stronie lustra Przycięłam rano myślom zbyt ostre pazurki a grzywkę nieco zbyt długą wspomnieniom zakręciłam zmyślnie lokówką loki fantazji obawom bilet na film do kina...
Dusza ma krwią splamiona rzucę się śmierci w martwe ramiona w uścisku zostańmy, odkupienia czas. Zegar wybije końcową godzinę, bólu i męki to kres. Oczy gasną znika tłum, do snu...
Przez pustą ulice cień przemyka. Zagląda w okna, a czas ucieka. Deszcz łzami swymi chodnik oczyszcza. A cień w okna ciągle zagląda. Zegar wciąż tyka. Cień zagubiony szuka ochrony....