Nocna rozmowa pod Nowogródkiem Poemat Daniił Łaźko Tuapse, 28 sierpnia 2026 Poemat Dwadzieścia lat. Klucz zgrzytnął. Sień zarosła cieniem, szedłem przez nią jak ścieżką nad...

Wiersze i opowiadania — portal literacki
Czytaj i publikuj wiersze, opowiadania, artykuły i felietony
Wszystkie Wiersze
Wszystkie publikacje z kategorii Wiersze.
Poetica.pl to portal z wierszami polskich autorów — od klasycznej poezji lirycznej po współczesne formy. Czytaj wiersze miłosne, refleksyjne, humorystyczne i patriotyczne. Publikuj własną poezję i dziel się nią ze społecznością.
Kiedy usiadłem, odnalazłem jedną z dróg — tę, do której tak długo brnąłem. Tę do Ciebie. Nigdy nie dałaś mi potwierdzenia. Nigdy też nie zaprzeczyłaś, gdy mówiłem o miłości...
W rozpaczy i grozie cierpienia, z nadzieją odroczoną na lata. Bezsilnością cienia zwątpienia, z życia żywa ku śmieci zapłata. W działaniu nie oszczędza nikogo. O dobro jutra się...
STÓŁ Daniił Łaźko Tuapse 30 sierpnia 2026 STÓŁ Jesienny wieczór schodził na dwór i na stawy, wiatr niósł od sadu chłodne, przemoknięte liście; w izbie na długim stole stygły już...
Gdybyś tylko istniał... byłbyś powietrzem bez którego zabraknie tchu a próbując wydrzeć jego okruchy z trwania zatrzymałabym się w twoich ramionach... popłynąłbyś pulsem mojej...
Twój głos nigdy nie przenika, przez warstwy twojej epoki. Filtrem obojętność co czeka, nim ustaną ku przyszłości kroki. Echem nie stanie się głos, co woła wciąż z oddali czasu,...
jak ślad pamięci krótkotrwałej na marginesie szkic ołówkiem lżejszy niż serca twardy kamień rzucon w przewlekłą życia pustkę słowo na wietrze już rozrzedza krzywizną obcej wizji...
Czeka mnie jutro droga czas dokończyć wakacje już morze się kołysze słyszę jego huk w wyobraźni i szum fal bijących o brzegi nic nowego w te same strony znane mi tu i tam zakątki...
Moje jutro jest jakieś dziwne zupełnie nie takie jak trzeba wymyślam codziennie nowe a ono znów mnie zdumiewa rano niby leniwe jak zwykle a tu tyle aktywności czeka jeszcze sen za...
W krzywym zwierciadle zdarzeń niejedno przeszło bez echa inne zatrzymane w czasie wciąż jak zdarta płyta powtarza krzyk rozległ się poziomą linią i zaznaczył na mapie ślady...
Spokojna uczta, obgryzane skórki win mych potokiem przepycham- zastygłą z nich kulę w gardle, Fuj, krztuszę się, rzygam, przerost rakowatej formy na zeżartej przez pleśń tkance...