Jarmark na Marcina gawęda DANIIŁ ŁAŹKO Ledwie co na Marcina pobladło nad lasem, już od Zarzecza ciągną furmanki z hałasem; koła po osie w błocie, z końskich grzbietów para, a na...

Wiersze i opowiadania — portal literacki
Czytaj i publikuj wiersze, opowiadania, artykuły i felietony
Wszystkie utwory
Odkryj najnowsze publikacje z całej biblioteki Poetica.
Wytoczyłam dzisiaj niezwykle urodziwą jesiennie pomarańczową i sporą na mój kuchenny stół opasłą dynię - masz na nią jakiś pomysł – zapytałam - na dzień ją - nadziej ją - jest...
Nie mów mi słów tej swojej prawdy bo tego totalnie nie rozumiem rani mnie i sprawia przykrość zostaw to innym lub tylko dla siebie twoje jakieś tam emocje i uczucia są mi nieznane...
Świat budzi się bez pytania czy ma na to ochotę. Piekarnia otwiera drzwi. Autobus zatrzymuje się na przystanku. Ktoś zamiata chodnik… zamiatając wczorajszy dzień. W oknach zapalają...
Jesienna melancholia ją otuliła i jakby lekkim sennym uczuciem zatopiła się więc w mięciutkich poduchach i ciepłym pledziku przyjemne ciepło i delikatność sprawiła że w marzenia...
Sybilantami do siebie dzisiaj mówili słowa padały z lewa i prawa jak strzały najbardziej szeleszczącymi głoskami a potem tymi niezwykle syczącymi gdy ich kłótnia przybrała apogeum...
Czasem brakuje mu słów jakby ktoś je kiedyś odebrał lub może zapomniał w porę zapisać je w swoim umyśle a gdy w życiu są potrzebne te takie czasem najbardziej jak niewidomy ich...
Jesienią ludzie częściej mijali się w milczeniu. W autobusach patrzyli przez zaparowane szyby, na klatkach schodowych spuszczali wzrok. Każdy niósł coś, czego nie dało się...
Idę. Bokiem. Wśród różnych PESELI. Między młodymi uśmiechami beztroskich chwil na placach zabaw, poprzez młodzieżowy, papierosowy dym. Mijam dwudziestą aleję, a tam miny mrawe....
Coś jest nie tak i jak to możliwe, dopiero co niedawno był Nowy Rok, a już nastąpiła jego druga połowa. Były święta a zaraz kolejne będą. Czy czas jakby przyśpieszał, niezależnie...
Rzeka pamiętająca ludzi Daniił Łaźko Rano woda ma kolor słabej herbaty. Niesie liście olchy i kawałek styropianu, który kręci się przy filarze mostu i nie odpływa. Przy brzegu muł,...
Kołodziej gawęda Szedłem z Mira gościńcem, kiedy już po żniwach Wiatr się kładł po zagonach i suchych pokrzywach; Lira, jak stara żona, wisiała u boku, A but lewy, jak zwykle,...